Dipladenia, mandewila – uprawa i pielęgnacja

Dipladenia (Dipladenia sundaville) zwana inaczej mandewilą (nazwa najpowszechniej używana w Polsce) lub sundavillą pochodzi z południowej części Europy. Roślina wyjątkowa, zachwyca pięknem nawet gdy nie jest ukwiecona. Ale tonąc w kwiatach robi oszałamiające wrażenie. Jej pielęgnacja nie wymaga wielkiego wysiłku a prezentować będzie się świetnie, w ogrodzie, na balkonie czy tarasie.  Swym pokrojem przypomina zwisający krzew o wijących się pędach, które mogą osiągać nawet 3metry długości. Wypuszcza dużo ciemnozielonych liści o błyszczących blaszkach. W maju wśród nich zaczynają pojawiać się dzwonkowate kwiaty. Kielichy mają duże i dorodne w kolorach żółtym, różowym lub czerwonym. Wybawiają się niezwykle intensywnie. Zdarzają się również diplodenie w kolorze białym. Kwiaty utrzymują się aż do pierwszych przymrozków. 

Dipladenia – wymagania

Choć na południu Europy w naturalnych warunkach rośnie w ziemi, to u nas ten sposób jej uprawy się nie sprawdza i powinno się ją raczej sadzić w doniczkach. Idealnie odnajdzie się jako roślina wisząca na balkonie, werandzie czy tarasie. Podwieszona wysoko będzie mogła swobodnie zwisać, prezentując swe piękne kwiatostany. Można również donicę postawić na podłodze, umieścić w niej tyczkę a pędy owinąć wokół, wtedy będzie się pięknie pięła w górę. Może zatem być rośliną pnącą albo zwisającą.

Dipladenia jest rośliną ciepłolubną. Jeśli będzie uprawiana w domu, powinna stać w pobliżu południowego okna. To roślina, która nigdy nie ma dość słońca i ciepła. Idealną temperaturą, która powinna ją otaczać od marca do końca kwitnienia jest minimum 18oC. Ale nie ma potrzeby chowania jej na noc do pomieszczenia, spokojnie wytrzyma i chłodniejsze noce. Lubi również wilgoć. I to zarówno tę w podłożu, jak i w powietrzu. Dlatego optymalne warunki można jej zapewnić stawiając w pobliżu nasłonecznionego oczka wodnego. Podłoże, w którym rośnie powinno być żyzne, próchnicze, zasobne w składniki mineralne i lekkie.

Dipladenia – pielęgnacja

Przede wszystkim mandewila potrzebuje dużo wody. I niezależnie od tego czy stoi na tarasie czy w domu. Ale dużo nie oznacza wcale, że ma w tej wodzie stać. Niestety stania w wodzie również nie lubi. Dlatego trzeba podlewać ją często, ale niewielkimi ilościami wody a jej nadmiar z podstawka usuwać. Nie tylko podłoże musi być wilgotne, mandewila lubi czerpać wilgoć z otoczenia. Jeśli nie stoi więc przy oczku wodnym, należy ją często zraszać delikatną mgiełką. Od czasu do czasu trzeba ją również nieznacznie przesuszyć, zabieg ten spowoduje, że będzie jeszcze bujniej kwitnąć. Ale nie tylko wilgoć jest potrzebna tej roślinie by zachwycała. Trzeba to połączyć z odpowiednim nawożeniem. Zwłaszcza w okresie, gdy kwitnie wykazuje duże zapotrzebowanie na składniki odżywcze, dlatego można ją zasilać nawet raz w tygodniu. Świetnie sprawdzają się humusy, ale mogą to być zwyczajne pałeczki nawozowe, nawozy w płynie czy w granulacie, byle były dedykowane roślinom balkonowym lub kwitnącym. Jest to kwiat wymagający i szybko wyjaławia podłoże w którym rośnie, dlatego trudno tę roślinę przenawozić. Ale oczywiście najlepiej stosować się do zaleceń producenta.

Dipladenia – uprawa

Gdy temperatura otoczenia zaczyna spadać poniżej 10oC, oznacza to, że sezon zewnętrzny dla dipladenii dobiegł końca i trzeba ją przenieść do chłodnego, widnego pomieszczenia, gdzie spokojnie sobie przezimuje w temperaturze 10-15oC. Zasada jest taka, że im mniej światła, tym temperatura niższa (nie może jednak spaść poniżej 8 stopni, gdyż roślina zostanie uszkodzona). Okres przechowywania w zamknięciu już nie może obfitować w wilgoć, gdyż korzenie przelanej w tym czasie rośliny zaczną gnić. Trzeba się również liczyć z tym, że zimą straci liście, co jest u niej naturalne. Przed zimą nie przycina się pędów, z tym zabiegiem czeka się do wiosny albo nie przycina się wcale. Jeśli cięcie, to skraca się pędy o połowę, ale zostawia się jeden mocny bez skracania. Sprawi to, że mandewila ładnie się zagęści a jednocześnie wciąż będzie miała pokrój pnącza. Cięcie rośliny należy wykonywać w rękawiczkach, gdyż jej sok jest trujący i może podrażniać skórę.

W marcu czas na przesadzanie, zawsze do większej doniczki i z nowym podłożem. Ziemia ma być próchnicza i lekko kwaśna. Na dnie musi być ułożona spora warstwa drenażu, by korzenie nie stały w wodzie. Podstawka pod doniczkę powinna być tak dobrana, by łatwo ją było opróżniać. Pnącze na zewnątrz można wynieść już po majowych przymrozkach, najczęściej jest to moment po „zimnej Zośce”.

Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że niełatwo jest przechować mandewilę przez zimę tak, by wiosną znów była taka piękna jak w poprzednim sezonie. Równie trudne jest jej samodzielne rozmnażanie. Dlatego jeśli wiosną roślina nie zacznie wypuszczać listków oznacza to, że gdy znów ma być punktem kulminacyjnym balkonu, trzeba kupić nową roślinę.

Dipladenia – choroby i szkodniki

Nawet przy najtroskliwszej opiece nad roślinami może przydarzyć się im jakaś choroba lub mogą zaatakować szkodniki. Ważne jest, by rośliny często lustrować, żeby nie było za późno. Jeśli problem zostanie w porę zauważony, to na rynku jest mnóstwo środków ochrony roślin, które bez problemu sobie z nim poradzą.

Najczęściej spotykaną chorobą jest żółknięcie liści dipladenii. Objawem jest powolne, ale systematycznie żółknięcie i opadanie liści rośliny.  Przypadłość ta zaczyna występować, gdy roślina otrzymuje zbyt małą ilość wody a rzadko jest skutkiem ataku szkodników albo choroby. Za to poważnym problemem jest moment, gdy liście zaczynają brązowieć. Może to oznaczać, że kwiaty zostały zaatakowane przez zgorzel zgnilakową. Na szczęście najczęściej już jeden oprysk środkiem ochrony roślin pozwoli pozbyć się problemu.

Dipladenia rzadko choruje, niestety zawsze może się zdarzyć, że zostanie zaatakowana przez szkodniki. Może paść ofiarą przędziorków, tarczników albo wełnowców. Konieczne wtedy stają się interwencyjne opryski fungicydami. Można też ustrzec się owadów opryskując roślinę zapobiegawczo wczesną wiosną. Do końca sezonu powinno to ją zabezpieczyć.