Lawenda – uprawa w domu i w ogrodzie

Lawenda jest rośliną z rodziny jaskrowatych, obejmującą ponad 40 gatunków. Pochodzi z obszarów Morza Śródziemnego i różne jej gatunki są uprawiane. Najbardziej mrozoodporną odmianą jest lawenda wąskolistna i ta najczęściej jest uprawiana w Polsce i to nie tylko w doniczkach i przydomowych ogródkach. Powstają również duże plantacje lawendy. Roślina ta lubi gleby ciepłe, piaszczyste, przepuszczalne, które mają odczyn zasadowy, odnajduje się zatem dość dobrze w południowych rejonach Polski.

Lawenda ma szerokie zastosowanie. Przede wszystkim jest śliczną rośliną ozdobną, zarówno w formie żywej jak i zasuszonej. Jest często wykorzystywana w kosmetyce – produkuje się z niej olejek lawendowy, który jest dodawany do płynów do kąpieli, balsamów do ciała czy mydeł.  Jest również rośliną miododajną – miód lawendowy znany jest i ceniony na całym świecie. Olejek lawendowy wykorzystywany jest zresztą nie tylko w przemyśle kosmetycznym, ma właściwości przeciwzapalne i antyseptyczne, dodany do kąpieli odpręża i relaksuje. Poza tym odstrasza mole i komary. Lawenda doskonale sprawdza się również jako przyprawa, np. do dziczyzny. Jest również jednym ze składników ziół prowansalskich. Włożona do cukru użycza mu po pewnym czasie swego aromatu i staje się on cukrem lawendowym używanym do wypieku słodkości. Jednym słowem roślina orkiestra.

Lawenda w doniczce

Lawenda lubi suche podłoże i mnóstwo słońca. Idealnie nadaje się do uprawy w doniczkach i skrzynkach. Można ją trzymać przez cały rok w domu albo wynosić na balkon lub taras. W domu najlepiej czuje się w miejscach nasłonecznionych i niezbyt wilgotnych, dlatego nie bardzo będzie jej odpowiadała łazienka. Ale salon, sypialnia idealnie. Wysiewamy ją na przełomie marca i kwietnia, koniecznie po stratyfikacji (przechłodzeniu). Stratyfikacja nie jest niczym skomplikowanym. Wystarczy w lutym lub marcu wsypać nasionka do plastikowego pudełeczka i wymieszać z lekko wilgotnym piaskiem lub lekką ziemią, po czym pudełko włożyć na 2-3 tygodnie do lodówki. Optymalna temperatura to 0oC. Po tym okresie, wysiewa się tę mieszaninę do docelowych donic lub skrzynek bez konieczności przesiewania nasion.  Pamiętać należy, by donica miała w zrobiony w dnie odpływ a dno należy wypełnić keramzytem lub kamyczkami by podłoże było przewiewne. Podlewać należy raz, góra dwa razy w tygodniu i nie można zapomnieć o choćby niewielkiej ilości nawozu w płynie. Idealnie do tego nadaje się Biohumus. Lawendę należy przycinać w połowie bieżącego przyrostu, optymalnie jest to 1/3 sezonowego przyrostu rośliny. Jeśli trzymana jest na balkonie czy tarasie, na zimę lepiej jest ją umieścić w chłodnym pomieszczeniu. Chyba, że donice są duże i mają dużo ziemi. Wtedy wystarczy jedynie dobrze okryć całość chochołem ze złomy czy zimowym kapturem z agrowłókniny.

Lawenda w ogrodzie

Lawendę można wysiać lub kupić gotowe sadzonki. Jeśli zdecydujemy się na samodzielną uprawę od a do zet, wtedy najlepszym terminem jest przełom września/października i wysianie do inspektu lub od razu do gruntu. Lepiej siać ją jesienią, gdyż nasiona przejdą proces stratyfikacji, niezbędny do wykiełkowania. Po wysianiu do gruntu dobrze jest przykryć ją agrowłókniną.

Lawenda bardzo lubi słońce, dlatego do wysiewu należy wybierać miejsca dobrze nasłonecznione i do tego osłonięte od wiatru. Ponieważ lubi podłoże suche, najlepiej jest usypywać przed posianiem lub posadzeniem niewielkie wzgórki, by woda szybko spływała w zagłębienie pomiędzy nimi. Nadmiar wody powoduje, że lawenda gubi liście. Podłoże musi być lekkie i przepuszczalne. Lawendę sadzi się ściśle obok siebie w kępach. Wtedy uzyskuje się efekt fioletowych fal. Po każdym kwitnieniu trzeba ją skracać o 1/3 a maksymalnie 1/2 sezonowego przyrostu. Jesienią można ją również rozmnażać poprzez podział kęp. Choć lubi glebę lekką i suchą nie oznacza to jednak, że jałową. Dlatego bardzo ważnym jest by lawendę każdego roku zasilać dedykowanymi jej nawozami.

Kwiaty na gałązkach idealnie nadają się do suszenia, nie tracąc w tym procesie nic ze swej urody. Dzięki czemu mogą zdobić i zachwycać aromatem całą zimę przy okazji tocząc niewidzialną wojnę z molami, którą zawsze wygrywają.