Rhipsalis – uprawa i pielęgnacja

Rhipsalis (Rhipsalis) inaczej zwany patyczakiem w naturalnych warunkach rośnie w Ameryce Środkowej, na Florydzie i Karaibach. Ale jako jedyny sukulent występuje również w stanie dzikim poza terenem Ameryk, np. w Afryce a nawet na Sri Lance. Naukowcy przypuszczają, że jego nasiona mogły zostać tam przeniesione przez ptaki. Jest to niezwykły sukulent, którego nazwa z angielskiego brzmi kaktus jemiołowaty. Z wyglądu jednak nie przypomina kaktusów a raczej właśnie jemiołę, której pędy, tak samo jak patyczaka, zwisają z drzewa. Sukulent ten jest elastyczny, miękki i właśnie z wysokości lubi zwisać.

W naszym klimacie właśnie ze względu na swój niebanalny wygląd jest często uprawiany, ale tylko w doniczkach. Pięknie prezentują się jego pędy, niczym patyczki kaskadowo zwisające z doniczki. Bez problemu zakwita, obsypując się małymi, białymi kwiatuszkami, które czynią go jeszcze bardziej urokliwym. W miejscu kwiatów pojawiają się wiosną owoce. Są to białe kuleczki, które również do złudzenia przypominają owoce jemioły. Ale patyczak tym różni się od jemioły, że jest epifitem (drzewa są dla niego tylko podporami) a nie pasożytem. 

Rhipsalis świetnie rośnie w cieniu, dlatego jest idealną ozdobą wszelkich ciemnych i smutnych kątów w mieszkaniu. Przy tym niezwykle mało wymagający i prosty w uprawie. Idealny dla zapracowanych i tych, którzy nie mają ręki do kwiatów.

Wymagania uprawowe Rhipsalis

Jak każdy sukulent patyczak potrzebuje podłoża niezbyt bogatego w wartości odżywcze, ale za to lekkiego i przepuszczalnego, bu nie zatrzymywało wody. Można wykorzystać gotowe podłoże dla storczyków a można zmieszać dwie części torfu z jedną częścią piasku i dodać do tego nieco dobrze pokruszonej kory, które będzie pełniła rolę drenażu.

Choć patyczak należy do rodziny kaktusów to oprócz tego, że nie posiada w przeciwieństwie do nich kolców to różni się również zapotrzebowaniem na ilość światła. W naturze żyje w koronach drzew, nie jest zatem w stanie rosnąć w pełnym słońcu. Potrzebuje światła rozproszonego, najlepiej czuje się w cieniu lub ostatecznie w półcieniu. Dlatego uprawiany w domu w najgorszym wypadku może zostać postawiony na północnym parapecie a w najlepszym w kącie, z daleka od okna.

Najtrudniej jest zapewnić Rhipsalisowi odpowiednią temperaturę. Większość roku oczywiście bez problemu toleruje temperaturę otoczenia, ale od października do stycznia patyczak potrzebuje przejść w stan spoczynku a wówczas dobrze jest go przenieść do pomieszczenia, gdzie będzie panowała temperatura 15-17oC.

Przesadzanie i rozmnażanie patyczaków

Patyczaki powinny być przesadzane średnio co 2-3 lata, wymienić przy tym należy podłoże na zupełnie nowe. Nie jest to trudne, wystarczy tylko robić to delikatnie by nie uszkodzić wrażliwych korzeni i nie połamać pędów.

Zmieniając patyczakowi doniczkę najlepiej jest zapewnić mu glinianą. Będzie miała dużo lepsze parametry, zapewni roślinie możliwość oddychania i będzie do pewnego stopnia regulowała wilgotność podłoża. Doniczka powinna mieć również otwór w dnie, co zapobiegnie zastojom wodnym oraz na spodzie ułożoną warstwę drenażową z keramzytu lub kamyczków. Ważnym jest, żeby po przesadzeniu rośliny nie dociskać mocno podłoża. Normalnie roślina nie rośnie w ziemi, a jej korzenie są delikatne, muszą mieć przestrzeń i swobodę.

Rhipsalisa bardzo łatwo jest rozmnożyć. Bez problemu w krótkim czasie możemy mieć w domu kilka okazów. Wystarczy bardzo ostrym nożem odciąć pędy. W miejscu cięcia pojawia się mleczny sok, dlatego taki pęd powinien odleżeć ze dwa dni by ranka się zabliźniła. Wystarczy zawinąć pędy w papierowe ręczniki. Pędy te następnie wkładamy do doniczki z wilgotnym piaskiem lub ziemią do kaktusów i czekamy od dwóch do sześciu tygodni aż się ukorzenią. W tym czasie sadzonki sporadycznie podlewamy. Tylko tyle by podłoże było stale lekko wilgotne. 

Pielęgnacja patyczaków

Również w tym wypadku widać, że jest to nietypowa roślina kaktusowata, bowiem w przeciwieństwie do kaktusów lubi wilgoć. Choć woli tę z powietrza niż z podłoża. Szczególnie zimą ciężko jest zapewnić roślinom odpowiednią ze względu na kaloryfery. Optymalnie wilgotność ta powinna wynosić minimum 50%. Jeśli nie mamy profesjonalnego nawilżacza powietrza dobrze jest doniczkę z patyczakiem postawić w głębokim spodku po brzegi wypełnionym keramzytem lub kamyczkami, w którym zawsze będzie woda. Przy czym sama doniczka w tej wodzie zanurzona być nie może. To pozwoli stworzyć roślinie choć namiastkę mikroklimatu, który preferuje.

Rhipsalis najwięcej wody potrzebuje od momentu pojawienia się pączków aż do końca kwitnienia. Zawsze jednak między jednym podlewaniem a drugim należy podłożu pozwolić nieco przeschnąć. Wystarczy umiarkowane podlewanie raz w tygodniu a zimą jeszcze rzadziej. W tygodniu natomiast możemy roślinę zraszać delikatną, wodną mgiełką. Woda musi być miękka i mieć temperaturę pokojową.

W okresie wiosenno-jesiennym powinno się patyczaki zasilać, ale wystarczy to robić raz w miesiącu biohumusem lub nawozem przeznaczonym dla kaktusów. Jesień i zima to czas odpoczynku a wiosną pierwsze nawożenie należy zastosować, gdy pojawią się kwiatowe pączki.