Dlaczego trawa nie kiełkuje?

Założenie było takie: siejemy, podlewamy i wyrasta piękny, zielony, gęsty dywan. A tu nic. Mija tydzień, mija kolejny a zamiast puszystego kobierca wciąż straszy brunatna ziemia a gdzie nie gdzie tylko wyrosło jakieś marne źdźbło. Coś poszło nie tak, tylko co? Niestety stworzenie pięknego trawnika to nie jest bułka z masłem i dobrze jest wiedzieć jakich błędów nie popełnić by cieszyć oczy soczystą zielenią a stopy puszystą miękkością.

Błędy w przygotowaniu podłoża

Pierwsze błędy, często związane z zaniedbaniami powstają już na etapie przygotowania podłoża. Z pozoru wydaje się bowiem, że trawa wyrośnie zawsze i wszędzie. Ale skoro tak, to dlaczego nie wzeszła tym razem? Dlatego zacząć należy od dobrego przygotowania terenu pod przyszły trawnik. Trzeba usunąć śmieci, zwłaszcza te pobudowlane: kawałki cegieł, kamienie czy folie. Jeśli jednak powierzchnię pokrywa skorupa z zaprawy czy cementu, to lepiej jest przywieźć odpowiednią ilość żyznej ziemi i pokryć nią teren. Gdy problemu z takimi zanieczyszczeniami nie ma, wystarczy podłoże rozluźnić. W zależności od tego jaką powierzchnię przeznaczamy na trawnik można to zrobić na różne sposoby. Może to być glebogryzarka a mogą i zwykłe widły i szpadel. Jeśli areał jest znaczny, przyda się ciągnik rolniczy z pługiem i kultywatorem. Po przekopaniu trzeba usunąć wszelkie chwasty, ich korzenie i kłącza.

Idealny odczyn podłoża pod trawnik powinien oscylować w granicach pH 5,5-6,5. Jeśli pH jest niższe nić 5 oznacza to, że podłoże jest zbyt kwaśne i należy zastosować wapno lub dolomit. Gdy jest zbyt zasadowe (pH powyżej 7), zastosować należy kwaśny torf lub zakwasić nawozem siarczanowym.

Jeśli ziemia nie jest zbyt żyzna trzeba ją wzbogacić. Najlepiej sprawdza się kompost, który powinien być dobrze przerobiony, bez resztek roślin. Można zastosować również gotowe podłoże dedykowane trawnikom albo próchnicę. Jeśli ziemia ma strukturę gliny, oprócz kompostu przyda się piasek lub jasny torf.

Po przekopaniu całą powierzchnię trzeba dokładnie wyrównać, mocno podlać i pozostawić tak na jakieś dwa tygodnie. Chyba, że mamy dostęp do walca i teren zostanie zwałowany. Przed samym sianiem podłoże należy lekko zagrabić i jeszcze raz równomiernie podlać.

I to jest dobrze przygotowane podłoże pod trawnik.

Dobór nasion

Do wysiewu dobrze jest wybrać nasiona młode, które na pewno szybko i w większości wykiełkują. Jeśli dysponujemy takimi, które leżały 2 lata lub dłużej na pewno nie będą miały dużej zdolności kiełkowania. Dlatego przy zakupie trzeba zwrócić uwagę na datę produkcji lub przydatności. Do wysiewów lepiej jest wybierać produkty firm renomowanych, które w swoich laboratoriach badają właściwości nasion. Dostępne nasiona to najczęściej mieszanki równych traw, dobrane idealnie do każdego miejsca, w którym mają być siane. Różnią się wyglądem, tempem wzrostu czy wielkością. Najdłużej kiełkują mietlice i wiechliny, może to trwać nawet miesiąc. Na wykiełkowanie kostrzew trzeba czekać 2-3 tygodnie. Natomiast życice, jeśli zapewni się im dobre warunki, można zobaczyć już po 3 do 7 dni od wysiewu. Jeśli nie zostaną zapewnione optymalne warunki, na pierwsze źdźbła możemy zaczekać dłużej niż zakładany maksymalnie miesiąc. Na rynku dostępne są trawy tzw. samozagęszczające. Szczególnie polecane w amatorskiej uprawie. Warto po takie nowości sięgać.

Wysiew nasion

Sam wysiew również powinien odbywać się przy zachowaniu kilku zasad. Nasiona potrzebują do wykiełkowania podłoża ciepłego i wilgotnego. Minimalna temperatura podłoża nie powinna być niższa niż 6-8oC. I same ciepłe dni nie wystarczą. Jeśli temperatury w nocy spadają poniżej, to czas kiełkowania na pewno znacznie się wydłuży.

Sama czynność siania również powinna być odpowiednio wykonana. Można oczywiście wysiać nasiona z ręki. Nie da się tutaj uniknąć nierównomiernego rozmieszczenia nasion. Siejąc jednak metodą krzyżową można tę nierównomierność mocno ograniczyć. Również stosując nasiona traw samozagęszczających unikniemy w przyszłości pustych placków, które trawa dość szybko sama wypełni. Najlepiej jest oczywiście użyć do wysiewu siewnika, choćby tego najprostszego, ręcznego.

Po wysiewie można popełnić kolejne dwa błędy, które mogą skutkować niewykiełkowaniem nasion. Albo nasiona zostają przykryte zbyt cienką warstwą gleby (zdarza się, że nie zostają przykryte wcale), co powoduje ich wypłukanie przez wodę, wywianie przez wiatr albo wydziobanie przez ptaki lub ta warstwa jest tak gruba, że źdźbła nie mają siły tej skorupy przebić.  

Optymalna grubość ziemi, którą należy przykryć nasiona to centymetr do półtora. Później całość trzeba dokładnie zawałować i obficie podlać przy użyciu zraszacza.

I tu pojawia się kolejny popełniany błąd. Jeśli aura nie rozpieszcza deszczem, zraszać przyszły trawnik trzeba codziennie. Gdy jest to wiosna, wystarczy tylko pod wieczór, nie panują bowiem upały.  Oczywiście delikatnym strumieniem, najlepiej przy pomocy zraszacza. Jeśli jest to suche, gorące lato, wtedy zraszamy dwa razy dziennie. Rano i wieczorem. Trzeba zwrócić uwagę by podłoże było równomiernie wilgotne a nie zalane wodą. 

Jeśli wyeliminujemy wszystkie opisane powyżej błędy i zastosujemy się do zaleceń, nie ma takiej siły by trawnik nie stał się pięknym, zielonym dywanem, którego będzie cieszył i oczy, i stopy.