Jak dbać latem o trawnik?

Zadbany trawnik, który aż lśni soczystą zielenię to punkt honoru wielu właścicieli posesji. Jednak, gdy nadchodzi słoneczne, upalne lato, to jego pielęgnacja staje się prawdziwym wyzwaniem. A klimat zrobił nam się ostatnimi laty iście śródziemnomorski. Sposobem na utrzymanie trawnika w doskonałej kondycji jest jego uważna obserwacja, szybkie reagowanie na pojawiające się anomalia i dostosowanie zabiegów pielęgnacyjnych do sytuacji. Tylko tyle. A poza tym oczywiście to co zwykle: podlewanie, koszenie, walka z chwastami i nawożenie.

Nawadnianie

Zakładamy, że trawnik przeszedł wiosną zabiegi wertykulacji, aeracji, dostarczona mu została odpowiednia dawka nawozów i uzupełniono nasionami wszelkie pozimowe ubytki. Mamy zatem początek lata i piękną zieloną murawę. Ostatnie lata zaczynają nas przyzwyczajać do wysokich temperatur i braku opadów, zatem kluczową sprawą stało się odpowiednie nawadnianie trawnika. I tu często popełniane są błędy. Murawa bowiem jest podlewana często, ale zbyt małą ilością wody. Powoduje to gromadzenie się wilgoci w wierzchniej warstwie ziemi, trawa zatem nie musi „szukać” wody, nie rozwija więc korzeni. Jeśli nie rozbudowuje systemu korzeniowego, to się nie zagęszcza. W konsekwencji powoduje to jej coraz mniejszą odporność na upały i suszę.

Trawnik powinno się podlewać raz na 2-3 dni i tak obficie, żeby warstwa podłoża była dobrze nawodniona na głębokości 10-15 cm. By tak się stało, potrzeby jest 1 metr sześcienny wody na każde 100 metrów kwadratowych trawnika. Strumień wody powinien być dość silny, ale dobrze rozproszony. Podlewać powinno się o świcie, ewentualnie wieczorem, wówczas podłoże jest najmniej nagrzane i odparowuje niewielka ilość wody. Taki sposób podlewania zmuszą trawę do sięgania głębiej po wilgoć a to rozwija jej system korzeniowy, zagęszcza i pozwala dłużej znosić niedostatki wody.

Grabienie trawnika

Grabienie trawnika często jest latem zaniedbywane. Przecież kosiarka ma kosz i sama zbiera skoszoną trawę i napotkane liście, długo więc wydaje się, że podlewanie i koszenie wystarczy. A to nie do końca tak. Zawsze jakieś resztki źdźbeł zostają, nawiewane są fragmenty roślin, nasiona chwastów, pył, kurz i to wszystko zaczyna zastygać na powierzchni ziemi między źdźbłami niczym skorupa. Dlatego warto choć raz w każdym letnim miesiącu dokładnie trawnik zgrabić. Oczyści się z resztek roślinnych, ułatwione zostanie przenikanie wody w głąb podłoża, dotleni się system korzeniowy. A wszystko to będzie sprzyjało regeneracji trawy i jej zagęszczeniu. Dodatkowo ograniczy znacząco możliwość pojawienia się grzybów.

Nawożenie

Zasilanie gleby jest niezbędne, jeśli trawnik ma wyglądać jak zielony kobierzec. Tym bardziej, że najczęściej trawa, która zostaje skoszona ląduje w koszu kosiarki a następnie w kompostowniku. By nie poświęcać zbyt wiele czasu nawożeniu, polecają się nawozy granulowane, długodziałające. Wystarczy dwa razy w sezonie (wiosną i jesienią) zaaplikować odpowiednią dawkę a składniki odżywcze będą się sukcesywnie uwalniały z granulek i systematycznie zasilały podłoże. Ważna zasada: nawozy azotowe stosuje się tylko do końca lipca, w tym momencie zwiększa się natomiast dawkę potasu (poprawia odporność np. na suszę). Może się jednak zdarzyć, że mimo zastosowania nawozu długodziałającego, trawnik będzie wymagał dodatkowego zasilenia latem. Warto zastosować wówczas nawóz płynny, który dostarczy trawie nie tylko składników odżywczych, ale również dodatkowej porcji wilgoci. Nawóz taki działa szybko, gdyż wnika nie tylko poprzez korzenie, ale również liście. Gdyby latem na trawniku pojawił się mech, to można czynność zasilenia i walki z mchem połączyć, stosując nawóz połączony z preparatem zwalczającym mchy.

Zastosowanie nawozów zawsze powinno być zgodne z zaleceniami producenta, dotyczy to zarówno dawki nawozu jak i sposobu jego aplikowania. Przenawożenie jest często gorsze niż brak zasilania, może bowiem skutkować nawet unicestwieniem trawnika.

Koszenie

Stosowanie nawozów azotowych sprawia, że trawa nie tylko pięknie wybarwia się na zielono, ale również dużo bardziej intensywnie rośnie i źdźbła mogą stać się wybujałe. By zachować murawę w dobrej kondycji, aby była zwarta, mocna i gęsta, trzeba trawnik systematycznie kosić. Koszenie bowiem wzmacnia źdźbła i system korzeniowy, stymuluje trawę do silniejszego rozkrzewiania się a wiele chwastów nie mogąc wydać nasion, ginie.

W zależności od rodzaju trawnika czynność tę wykonuje się co 3 dni (trawa sportowa), 5-7 dni (trawa rekreacyjne), natomiast łączka kwietna powinna zostać skoszona dopiero po kwitnieniu. Trawnik nie powinien być latem niższy niż 3,5 cm a jednorazowe cięcie nie może być mocniejsze niż 1/3 wysokości źdźbeł. Dlatego jeśli trawa zbyt mocno urośnie, dobrze jest ją ścinać etapami.

Zbyt radykalne cięcie trawy powoduje, że słońce zaczyna trawę wypalać a znów pozostawienie jej zbyt wysokiej doprowadza do zakwitnięcia nawet krótkich źdźbeł. Osłabia to trawę, gdyż swą energię kieruje na wydanie nasion, skutkuje to żółknięciem i zasychaniem dolnych części źdźbeł a jest to proces nieodwracalny i trawnik będzie żółknął.

Pamiętać należy, że kosi się tylko trawnik suchy i podlewa się już po koszeniu. Ostrza kosiarki powinny być bardzo ostre, by nie szarpać źdźbeł, co doprowadza do zasychania ich końcówek.

Odchwaszczanie

Na trawniku bardzo często pojawiają się chwasty dwuliścienne. Jeśli powierzchnia murawy jest niewielka, najlepiej jest pozbywać się ich ręcznie, podważając je nożem. Niestety, gdy chwastów jest dużo, trzeba się wspomóc herbicydem, który chwasty usunie nie uszkadzając trawy. By go użyć dzień musi być bezwietrzny i bezdeszczowy. Sąsiednie rośliny trzeba na wszelki wypadek okryć a sam oprysk zrobić wieczorem, by nie zaszkodzić owadom. Z młodego trawnika chwasty trzeba usuwać ręcznie, choć najczęściej wystarcza koszenie.