Wiosenne i jesienne nawożenie trawnika

Wbrew obiegowym opiniom nie wystarczy zasiać trawę, czekać aż wykiełkuje a później to już sama będzie rosnąć i tylko co jakiś czas czeka nas koszenie. Tak pięknie nie jest. By mieć piękny, zielony i gęsty trawnik należy o niego zadbać. A zacząć należy już wczesną wiosną. Oprócz zabiegów pielęgnacyjnych jak wertykulacja, aeracja i koszenie niezwykle ważne jest by trawnik był nawożony. Warto wiedzieć które nawozy stosować wiosną a które jesienią by trwa miała piękny ciemnozielony kolor, by była odporna na choroby, by murawa była zwarta i gęsta. I ważna uwaga, ilość i skład nawozów trzeba dobrze dobrać do trawnika, gdyż przenawożenie jest gorsze niż braki składników odżywczych w podłożu.

PH gleby

Odczyn pH gleby ma bardzo duży wpływ na jakość trawnika. Dlatego ważnym jest by go znać i w razie gdyby odbiegał od optymalnego zacząć go modyfikować, by stworzyć trawie optymalne warunki wzrostu. Analizę gleby możemy wykonać we własnym zakresie zakupując dostępne na rynku kwasomierze chemiczne. Należy w tym celu pobrać w kilku miejscach ogrodu próbki ziemi z głębokości ok. 20 cm. Później trzeba zmieszać je z dołączonym do zestawu odczynnikiem a kolor roztworu porównać ze wskaźnikiem i odczytać wartość pH.

Optymalne wartości dla podłoża trawnika to pH 5,5-6,5. Jeśli podłoże w naszym ogrodzie ma odczyn zbyt zasadowy (pH powyżej 7), trzeba użyć nawozów zakwaszających z dodatkiem siarczanu potasu lub amonu albo kwaśnego torfu. Gdy podłoże jest zbyt kwaśne (pH poniżej 5,5) należy do zmiany odczynu użyć wapna.

Wapnowanie i zakwaszanie gleby

Jeśli pH po wykonaniu testu wyszło nam poniżej 5,5 oznacza to, że gleba jest zbyt kwaśna i podłożu należy dostarczyć wapna. Jeśli tego nie zrobimy źdźbła będą wiotkie i słabe a zachwaszczenie trawnika będzie postępowało, zawładnie nim skrzyp polny i mech. Są dwa momenty gdy możemy zastosować nawozy wapniowo-magnezowe: jeszcze przed ruszeniem wegetacji, czyli koniec lutego/początek marca albo po jego zakończeniu, koniec października/początek listopada. Jeśli trawniczek jest niewielki, można nawozy rozsiać ręcznie (rękawiczki!), jeśli mamy spory areał lepiej jest używać siewnika, który zapewni równomierne dozowanie. Pamiętać należy, że po użyciu preparatów wapniowych nie można stosować żadnych innych nawozów przez kolejne 2 do 3 tygodnie. A samego wapnowania nie powinno się wykonywać częściej niż raz na 2-3 lata. I zawsze powinno być poprzedzone badaniem pH podłoża. 

Jeśli natomiast ziemia ma odczyn zasadowy, należy ją zakwasić. I również w tym wypadku najlepiej jest to zrobić przed lub po okresie wegetacji. Jeśli niewiele brakuje do odpowiedniego pH podłoża, do zakwaszenia można użyć kwaśnego torfu. Nie tylko zakwasi podłoże, ale również dostarczy mu wielu mikroelementów i składników odżywczych. Z nawozów mineralnych najszybciej i najbardziej skutecznie zadziała siarczan amonu. Ale do dyspozycji jest również saletra amonowa, mocznik czy siarczan magnezu lub potasu.

 Wiosenne nawożenie

Początek nawożenia trawnika determinuje pogoda. Jeśli stopniały śniegi i mrozy przestają dawać się we znaki, to już w połowie marca można zacząć zasilać trawnik nawozami. Ale tu na drodze może stanąć kolejna przeszkoda, nadmierna wilgotność podłoża lub zbyt duże przesuszenie. Dlatego z nawożeniem należy zaczekać do momentu gdy podłoże będzie lekko wilgotne, natomiast sama trawa sucha.

Ale zanim nawozy, najpierw trawnik trzeba przygotować. Trawa powinna mieć wysokość ok. 2,5 centymetra, jeśli jest dłuższa, należy ją skosić kosiarką z koszem. Następnie wertykulacja czyli pionowe nacinanie darni, dzięki czemu nacinany jest i usuwany filc, który przez całą zimę tworzył się z uschniętych źdźbeł, chwastów, naniesionych wiatrem liści i innych części roślin. Filc tworzy swoistą skorupę uniemożliwiającą wodzie, powietrzu i składnikom mineralnym dotarcie do korzeni. Zabieg wertykulacji rozprawi się z filcem. Następnie trawnik trzeba dokładnie zgrabić i wyczesać z tych pozostałości. Kolejna czynność to aeracja. Ta czynność polega na równomiernym nakłuciu powierzchni trawnika, co pozwoli na docieranie wodzie i składnikom pokarmowych do korzeni. Takich otworów o głębokości ok. 8 cm powinno być powyżej 100 na metr kwadratowy powierzchni. Można je zasypać piaskiem, co znacznie wydłuży ich funkcjonalność, zwiększając przepuszczalność podłoża.

Gdy te czynności mamy już za sobą można (po co najmniej tygodniu) zacząć nawożenie trawnika. Dla amatora najlepszymi nawozami są nawozy w postaci granulatu, długodziałające. Wiosną ważnym jest by w skład takiego nawozu wchodziła spora dawka azotu, który odpowiada za wzrost roślin a źdźbłom nadaje kolor pięknej, soczystej zieleni. Wystarczy nim równomiernie obsypać trawnik a otoczka, w którą zaopatrzona jest każda granulka będzie się powoli rozpuszczać, dostarczając trawie systematycznie i przed długi czas niezbędnych składników odżywczych, nie dopuszczając do przenawożenia. Dokładny sposób użycia będzie zamieszczony na opakowaniu. 

Nawożenie jesienne

Przed jesiennym nawożeniem trawnik trzeba skosić na wysokość ok. 2,5 centymetra. Następnie rozprowadzić nawóz i bardzo obficie całość podlać. Zasada podstawowa – żadnego azotu w nawozach stosowanych jesienią. Ten pobudza bowiem rośliny do wzrostu i nie pozwoliłby im przejść w stan zimowego spoczynku. Natomiast kluczowymi pierwiastkami nawozów jesiennych są fosfor, który pozwala prawidłowo rozwijać się korzeniom i przyspiesza drewnienie tkanek oraz poprawia odporność trawy i potas, który wzmocni roślinę dając jej siłę by przetrwać mrozy i uodporni na choroby.

Raz na kilka lat powinno się zastosować granulowany obornik. Zastosowanie naturalnego nawozu, który jest bardzo bogaty w składniki mineralne pozwoli nam nie nawozić trawnika nawozami mineralnymi przez kolejny rok. Obornik stosujemy, gdy podłoże jest już zmrożone, by nie zaczął działać i nie pobudził trawy do wzrostu.

I ostatnia uwaga, nawozami można zabić trawnik. Przenawożenie jest gorsze niż podłoże ubogie w składniki mineralne, które zawsze można uzupełnić. Dlatego trzeba dokładnie czytać załączone do nawozów ulotki i ściśle stosować się do zawartych w nich wytycznych. A później to już można cieszyć oczy soczystą zielenią traw.