Ekologiczna uprawa warzyw w ogrodzie

Trudno się dziwić, że uprawy ekologiczne wciąż zyskują na popularności. Wzrost świadomości, że te piękne, równiutkie, z idealną skórką, zawsze wolne od chorób i szkodników warzywa na półce w sklepie, to efekt zastosowanych wielu chemicznych zabiegów, skłania nas wszystkich do poszukiwania produktów naturalnych i wolnych od chemii. Zaczynamy czytać etykiety, szukamy lokalnych dostawców, którzy na swoje pola nie wylewają hektolitrów szkodliwych sztuczności. Niestety produkty ze słowem „bio” w nazwie kosztują wciąż sporo więcej. A może tak wziąć sprawy we własne ręce i stać się producentem produktów goszczących na stole? Zaczynamy od kilku doniczek na balkonie z ziołami, pomidorkami koktajlowymi, ze skrzyneczką z sałatą. Ale często idziemy dalej, mała działeczka, a tam warzywa i owoce, które zaspokajają nasze bieżące potrzeby. I wiemy co jemy! Żadnej chemii, żadnych ulepszaczy! Uczymy się zasad uprawy ekologicznej, stosowania płodozmianu, dobrego sąsiedztwa, naturalnego nawożenia oraz walki ze szkodnikami i chorobami. A wszystko to w zgodzie z naturą. Praca nie jest lekka. To naprawdę spory wysiłek by wyhodować sobie warzywa naprawdę zdrowe. Ale warto.

Naturalne wzbogacanie podłoża

Osiągnięcie satysfakcjonujących plonów w uprawie ekologicznej nie jest takie proste. W pierwszej kolejności trzeba zadbać o to, by podłoże było żyzne i bogate w substancje odżywcze. Bez systematycznego nawożenia nie ma mowy o obfitych zbiorach. Trzeba na bieżąco uzupełniać niedobory pierwiastków i minerałów. Oczywiście stawiamy na nawozy naturalne, które będą bogate w materię organiczną, zmieniającą się w próchnicę.

Pierwsza czynność przy zakładaniu ogrodu, w którym będziemy uprawiali zdrowe warzywa to powinno być zbudowanie kompostownika. Kompost to nawóz doskonały, można go stosować w każdej ilości, nie da się go przedawkować. A jeśli w kompostowniku będą lądowały wszelkie odpady z naszej kuchni (oprócz tych pochodzenia zwierzęcego mięsno-kostnego i cytrusów), do tego ścięta trawa, wszelkie chwasty, resztki roślinne, gałązki, kora drzew, trociny, popiół drzewny a nawet czysty szary papier, to za darmo wyprodukujemy sobie nawóz bezcenny.

Niezwykle cennym nawozem organicznym jest również obornik. Zarówno ten bydlęcy jak i koński. Niestety nie jest proste zdobycie takiego świeżego. Ale mając niewielki ogródek można sobie pozwolić na zakup nawozów w formie w granulatów.

I jeszcze jeden prosty sposób na użyźnienie podłoża. To stosowanie nawozów zielonych. To nic innego jak sianie w formie poplonu czy też przedplonu, a następnie przekopanie roślin motylkowych jak: łubin, saradela, peluszka lub innych roślin świetnie sprawdzających się jako nawóz zielony: żyto, facelia czy gorczyca. Wzbogacają one ziemię w próchnicę, azot i inne składniki odżywcze. Warto o tym poczytać i zagłębić się w temat.

Można również użyźniać podłoże stosując biohumusy, czyli nawóz powstały z odchodów dżdżownic kalifornijskich. Bogate w azot są również ptasie odchody, też niełatwo jest to dostać, ale w formie granulatu bez problemu można kupić w sklepie ogrodniczym.

Istnieją również nawozy mineralne, które są możliwe do stosowania w uprawach ekologicznych, są to mianowicie zmielone kopaliny. Mączka fosforytowa, która zawiera dużą dawkę fosforu wzmacniającego rośliny oraz mączka bazaltowa, która jest nie tylko bogata w najróżniejsze pierwiastki, ale również chroni rośliny przed szkodnikami i chorobami.

Naturalne zwalczanie chwastów

Wiadomo, chwasty rosną szybciej jak uprawy, zawsze są bardziej dorodne a walka z nimi to jak walka z wiatrakami. W uprawach ekologicznych natomiast te bitwy trzeba zwyczajnie staczać ręcznie. Najlepiej robić to wówczas, gdy chwasty są jeszcze małe i nie mają rozrośniętych korzeni. W żadnym razie nie możemy dopuszczać by zaczęły kwitnąć i wydały nasiona. Gdy się rozmnożą, będzie jeszcze ciężej się ich pozbyć.

Ale dobrze jest w miarę możliwości zadbać, by chwasty nie miały szans wyrosnąć, zamiast później toczyć te nierówne walki. Przydatnym sposobem jest ściółkowanie podłoża. Może to być gruba włóknina, która nie pozwoli się chwastom przebić na światło dzienne. Mogą to być trociny, pocięta soma, kora drzew, które nie tylko nie pozwolą się przebić chwastom, ale w wyniku rozkładu użyźnią podłoże. Na co dzień takie ściółkowanie zatrzymuje dodatkowo wilgoć w glebie i nie dopuszcza do przegrzewania się podłoża. 

Naturalne zwalczanie chorób i szkodników

Jest kilka metod ochrony i zwalczania chorób i szkodników i wszystkie je należy łączyć. Celem takiej zintegrowanej ochrony roślin nie jest niestety bezwzględna walka ze szkodnikami i chorobami, ale sterowanie ich liczebnością w taki sposób, by do minimum ograniczyć ich szkodliwy wpływ na jakość i wysokość plonów.

Metody niechemiczne ochrony roślin:

  • Agrotechniczna – należy do tych najważniejszych metod, które stosuje się w zapobieganiu pojawiania się organizmów szkodliwych, czy to chorób czy szkodników. Obejmuje ona: wybór lokalizacji danej uprawy ze względu na jej wymagania oraz zastosowanie uprawy współrzędnej, typ gleby, zastosowanie płodozmianu, różne zabiegi uprawowe (np. głębokie przekopywanie przed zimą, gdyż wiele szkodników zimuje w podłożu), nawożenie, dobre przygotowanie materiału siewnego (np. zaprawianie nasion), niszczenie chwastów, trzymanie się optymalnych terminów siewu i zbiorów, niszczenie porażonych resztek roślinnych po zbiorach.
  • Mechaniczna i fizyczna – obejmuje wszystko to, co robimy przy użyciu rąk własnych, np. zbieranie i niszczenie szkodników w różnych ich stadiach rozwojowych, zabezpieczanie upraw siatkami (np. chroniąc je przed zającami), stosowanie pułapek lepowych lub feromonowych. Metoda da obejmuje również usuwanie porażonych części roślin, wycinanie pędów, usuwanie mumii owoców itp.
  • Biologiczna – jest to właściwie grupa metod, która polega na czynnym wykorzystaniu żywych organizmów do tego by utrzymać niską populację organizmów szkodliwych dla roślin uprawnych. Np. wabienie ptaków i owadów, które żywią się szkodnikami.
  • Hodowlana – polega na stosowaniu takich odmian roślin uprawnych, które są jak najbardziej odporne i tolerancyjne na działanie chorób i ataki szkodników.